Ambasador ALE - Active Life Energy

Ambasador ALE - Active Life Energy
Dla moich czytelników rabat 20% na zakupy w sklepie internetowym alenergy.eu. Żele, batony, odżywki i inne. Kliknij w zdjęcie po więcej informacji

Szukaj na blogu

lipca 16, 2017

II Bieg Zamoyskiego

Fot. Robert Budziak
Słoneczny dzień, bezchmurne niebo. Idealna lipcowa niedziela - taka, by spędzić ją na przykład nad jeziorem.
Co jednak robi spora garść ludzi? Postanawia prażyć się na asfalcie w trakcie dziesięciokilometrowego biegu w Kórniku.

Druga edycja Biegu Zamoyskiego odbyła się 16.07.2017. Teoretycznie nie jest to pora na szybkie bieganie, jednak jak zauważyłam wielu ustanowiło dziś swoje rekordy życiowe na atestowanej trasie. Wyniki też mówią same za siebie – 31 minut wśród mężczyzn (Krzysztof Szymanowski) i 37 minut u kobiet (Patrycja Talar) to piękne czasy jak na iście wakacyjną pogodę.

Start biegu zaplanowany był na 9:00 – idealna pora by choć jeszcze trochę uciec przed największymi upałami. Wielki plus dla organizatora za takie posunięcie.

Pakiety startowe odbierać mogliśmy do godziny 8:00, jednak zauważyłam, że co po niektórzy spóźnialscy mogli jeszcze pobrać numer startowy kilka minut po czasie. Niestety wypadki losowe się zdarzają, dlatego fajnie iż biuro zawodów jest w tym temacie elastyczne.



Tuż przed startem w cieniu było jeszcze rześko, dlatego można było ze spokojem się rozgrzać. Niestety wyjście na pełne słońce okazywało się już dość wymagające – pomimo wczesnej godziny temperatura dawała się już we znaki.
Ja niestety zapomniałam mojej czapki, czego później trochę żałowałam, na szczęście duża część trasy była zacieniona. Dodatkowo były dwa punkty z wodą – zarówno w kubeczkach jak i butelkach z dzióbkiem, oraz mgiełka wodna ustawiona przez strażaków. Super sprawa!

Trasa nie była bardzo wymagająca – pomimo lekkiego falowania profilu trasy i wielu zakrętów biegło się ją szybko. Najbardziej podobał mi się odcinek 7-8 kilometra trasy, który prowadził przez promenadę im. Wisławy Szymborskiej. Piękne widoki Jeziora Kórnickiego i zacienienie drzewami przyspieszały mijanie tych ostatnich metrów.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ilość fotografów rozlokowanych na trasie  – myślę, że było ich około 15! Część zdjęć była już dostępna kilka godzin po zawodach, kolejne będą spływać w przyszłym tygodniu.
Zdjęcia to świetna pamiątka, a jak mamy do wyboru wielu fotografów istnieje szansa, że na którymś kadrze wyjdziemy korzystnie (przynajmniej ja, bo jestem niefotogeniczna w biegu :D).

Za linią mety czekały na nas pakiety regenerujące (woda, izotonik, wafelek, ręcznik) oraz makaron, do wyboru boloński lub wegetariański.
Dodatkowo można było przejść się nad jezioro i skorzystać z naturalnej krioterapii – zanurzyć cała się nie zdołałam, bo woda była dość zimna, a dodatkowo swoim kolorem nie zachęcała do kąpieli :D



Dekoracja rozpoczęła się punktualnie o 11:00 i była przeprowadzona bardzo sprawnie.
Ja z czasem 42:42 i fajnym finiszem na ostatnich metrach uplasowałam się na drugim miejscu K20 i siódmym miejscu open kobiet.
Przeanalizowałam wyniki i co ciekawe – do 38 miejsca open kobiet (czas 50:41) byłam najmłodszą zawodniczką.



Założenie na ten bieg miałam konkretne, o czym pisałam na Instagramie i Facebooku – chciałam biec od początku spokojnie, nie porywając się z tłumem, i biec swoje stopniowo przyspieszając.
Umówiłam się ze znajomym, że biegniemy razem. By nie wyruszyć z impetem ustawiliśmy się w połowie stawki przed linią startu.
Tak jak planowaliśmy cały bieg pokonaliśmy wspólnie na zmianę się prowadząc.
Był to świetny trening głowy – nie dość, że całą trasę kontrolowałam samopoczucie i tempo, to z każdym kolejnym kilometrem wyprzedzałam coraz większą ilość zawodników i zawodniczek. Takie coś też buduje psychicznie, dlatego warto czasem stanąć trochę dalej i nie dać ponieść się emocjom.

Ostatecznie bieg zaliczam do bardzo udanych!
Wynik jest świetny – od miesiąca nie robiłam żadnych szybkościowych treningów, jestem po 1,5 tygodnia roztrenowania i tygodniu spędzonym w górach.

Przyspieszać mam w planach dopiero na wrzesień – startem głównym są Mistrzostwa Polski Fizjoterapeutów na Biegu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. 

Wyniki biegu: http://plus-timing.pl/doc-pt/wynikipdf/2017-07-16-BiegZamoyskiego/wyniki_open.pdf



Fot. Robert Budziak




Popularne posty

Copyright © 2017-2018 Bieganie i fizjoterapia , Blogger